Z kolei z moich doświadczeń, z tego sezonu (w poprzednich łowiłem tylko mniejszymi muchami 15-20cm) wynika taka zależność (na ten moment przynajmniej).
Porobiłem w tym sezonie duże muchy, 25-30 cm. Ale kilka dni na wodzie uświadomiło mnie, że ryby na moich wodach wcale takich dużych much nie chcą. Najwięcej połowiłem na muchy 16-19cm. Można robić muchy po 40cm, żaden to problem, mówię o takich, którymi bez jakichś większych problemów można rzucać kijem #9. Tylko pytanie - po co? Łowiłem w tym sezonie szczupaki 60-70cm, które miały w brzuchu ryby (wyczuwalne ręką około 30-35cm), a nawet jednego, który wypluł szczupaka około 45cm przy podbieraniu. Z tym, że na ten moment o wiele więcej ryb łowię na muchy do 20cm, możliwe że jeszcze się to zmieni, kto wie.
No i wbrew pozorom często kształt muchy robi różnicę.
Druga sprawa, na ten moment w większych jeziorach ryby reagują lepiej na spinning, w mniejszych na muchę, jak rośliny zaczną się podnosić, spinningiści będę tylko z zazdrością patrzeć na wyczyny muszkarzy

.
Tak jest u mnie. Jak sprawa wygląda u Was?