Jako poczatkujacy-amator ( lorenc, relax, jaja sobie robie:)) sugeruje grubsza plecionke i nie ze wzgledu na moc, ale odpornosc na uszkodzenia mechaniczne. W warunkach naszych rzek dosyc czesto sie zdarza przejechac linka po galezi drzewa, karczu pod woda etc. Grubsza plecionka wiecej wytrzyma. 4 splotowa wiecej niz 8, choc 8 lowi sie przyjemniej. Sugeruje tez na koniec dowiazac okolo pol metra fluoru w okolicach 0,40-45 mm. Haki nie beda uszkadzaly linki to raz, a dwa jak ryba w czasie holu wejdzie troszke w zaczep, to plecionke latwo urwie, a z fluorem bedzie miala problem.Jak wejdzie w zaczep gleboko to raczej po imprezie tak czy siak. Lowienie ryb przy pomocy plecionki rozni sie od lowienia zylka tak jak bzykanie w gumie i bez:) Rozni ludzie rozne rzeczy lubia

Ja lowie wylacznie na plecionki, bo przy wszelkich ulomnosciach zestawu spiningowego, daje ona najlepszy kontakt z przyneta i ryba. Po braniu trzeba jedynie pamietac zeby natychmiast mocno luzowac hamulec i kontrolowac sytuacje dlonia na szpuli, bo proby pacyfikacji wiekszej ryby na sztywnym zestawie, koncza sie raczej zawsze kiepsko...Krotko mowiac, przy holu ryby na plecionce jest wiecej narobione w gaciach, ale chyba o emocje w tym wszystkim chodzi?

Pozdro