Wybieram się w najbliższy weekend potrociować nad Bałtykiem. Czy łowił ktoś ostatnio w okolicach Czerwonej w Ustroniu oraz Gąsek.
Bedę wdzięczny za informacje
Dziś byłem z kolegą z rana pomiędzy Dziwnówkiem a Łukęcinem w poszukiwaniu troci z plaży.
No i mieliśmy nadzieję na pojawienie się w końcu belony choć jeszcze wcześnie na jej
pojawienie.
W każdym bądź razie bez efektów żadnego brania. No i wiatr zmienił się na wschodni i dość zimny.
Na zakończenie przypadkiem przyczepiła się mała fląderka.
Wybieram się w najbliższy weekend potrociować nad Bałtykiem. Czy łowił ktoś ostatnio w okolicach Czerwonej w Ustroniu oraz Gąsek.
Bedę wdzięczny za informacje
Pozdrawiam Łukasz
Ja byłem w okolicach ujścia Czerwonej,zero brań ale cóż tak bywa;)
Ostatnio zmieniany: 2009/04/15 17:34 przez Maciek.Ś.
WITAM WITAM
Dzisiaj odwiedziliśmy NASZE MORZE , ALE BYŁO BARDZO GNIEWNE I PRZYWITAŁO NAS 70-CIO CENTYMETROWYMI FALAMI .... CO NAS NIE ZRAZIŁO I PRZEZ GODZINKĘ POLOWILIŚMY . NIESTETY NIC SIE NIE DZIAŁO OPRÓCZ WIATRU I ZMOCZONYCH GŁÓW :
POŹNIEJ JESZCZE PÓŁ GODZINKI NA "FISKARSIE " Z NADZIEJĄ ŻE MOŻE SŁUPIA BEDZIE ŁASKAWSZA , ALE NIC Z TEGO .
CZY KTOŚ DZIS TAKŻE PRÓBOWAŁ WALCZYĆ NA TYCH FALACH ?
POZDRAWIAM
Ostatnio zmieniany: 2009/04/17 21:57 przez fishsuj.
Po kilku dniach zimnego,silnego,północno-wschodniego wiatru i dużej fali morze uspokoiło się
Tomek z Pomuchla dał dzisiaj popalić,złowił flądrę - to klasyka,podczas holu spadła mu ładna troć - to norma ale powalił mnie na rewie - atak śmiechu - gdy wyjął zapiętego na trzy groty kotwiczki ABU TOBBY 28 g - śledzia.
Dobry wieczór kolegi!
Dziś w Rosji wyróżniają święto - Dzień Rybaka! Cały obwód Kaliningradu uczestniczy w masowych spacerach.
Święto udało się u wielu. Ale o taki sukces, który stał się z moimi znajomymi, nawet i myśleć nigdy nie należało.
Zwyczajni robociarze, pojechały do Bałtyjska na rybaczenie. Nic dziwnego w tym nie nie ma. Dziś dzwoni jeden z ich, Witalij, i mówi że schwytały miecz - rybę. No, pierwsze pytanie, które jemu zadałem -to że oni pili. No, a po niewielkiej opowieści, która on mi powiedział dosiadłem do maszyny i pojechałem doń do garażu, gdzie on pracuje.
Przyjaciele, otoczone prasą, żonami, naukowymi współpracownikami i ciamajdami przygotowywały się do rozdania autografów, na podłodze leżała ogromna ryba "podobna" na miecz -rybę.
76kg 200 g pokazały wagi na rynku.
Wszystko stało się bardzo prosto . Zobaczyły rybę, że osłabła, która na pewno zabłądziła i wyciągnęły jej na brzeg.
Przypominam, że to już nie pierwszy wypadek. Zagadki przyrody.
P.S. Tylko proszę - nie należy emocji faceta -rzeźnicy, a gdzie tyle ryby i tak dalej
Rybka wszystko jedno by zginęła, nie owe umowy dla jej.
Szybciej by już futryny z tuńczykami powaliły do nas, a to z trocią cicho.
Chociaż Finowie łapią i bardzo pomyślnie , prawda trollingom.
http://vk-trolling.blogspot.com/