Tytuł artykułu: "Nowatorskie zabezpieczenie przeciwpowodziowe", mówi o tym, że raczkujemy w tym temacie tzn. wiele lat musiało upłynąć, aby ktoś zrozumiał, że najlepsza ochrona przecipowodziowa to naturalna retencja. Bardzo cieszy informacja na temat Raby. Szczerze mówiąc, to nie wierzyłem, że w Polsce może do tego dojść. Jednak nie wszyscy są nastawieni tylko na betonowanie, karczowanie, wycinanie, pogłebianie i przerabianie kasy. Oprócz "klasycznego poprawiania rzek" smuci fakt, że można u nas w kraju wybudować chałupę na terenie zalewowym. Może, ktoś kto ma pojęcie na ten temat wytłumaczył by nam dlaczego tak się dzieje.