Szydek napisał:
(...) ale ciągle mam wrażenie, że czegoś nie dopracowałem. (...)
Możliwe, że po kilku sezonach łażenia po rewach za torpedami, owe wrażenie "niedopracowania czegoś" zniknie

.
Po przeczytaniu nawet "całego internetu" i wysłuchania "nauk" starych wygów na plaży to raczej tylko się spotęguje

.
Ale warto poczytać i posłuchać, bo nie trzeba będzie od początku "wyważać otwartych drzwi"...
Pierwszy, drugi, trzeci raz idź na plażę z tym co masz.
Porzucasz, połowisz, skonfrontujesz z tym czym łowią "stare wygi" to sam wyciągniesz wnioski czego ci potrzeba.
Może też się okazać, że wcale "nie czujesz" tego łowienia...
Spodniobuty neoprenowe Mikado 4 mm chyba miałem kiedyś, takie zielone, oddałem na reklamację, dość mocno puszczały wodę. To zresztą przypadłość większości obecnie oferowanych tego typy wyrobów, jak sezon przetrwają bez cieknięcia to już można grać fanfary.
Kup najgrubszy neopren jaki znajdziesz w zakładanym budżecie, albo coś z Decathlonu. Tam przynajmniej od ręki ci wymienią lub zwrócą kasę, nie będziesz tracił sezonu na rozpatrywanie reklamacji, gdy trocie biorą

.
Życzę samych srebrnych torped