Kolego leszcz64,doczytałem.Sam zaczynałem swe pływanie po MORZU /nie zatoce,a mieszkam na Półwyspie Helskim/ od skorupki o dł....2,5m. Tak tak od małych kroczków. A wspomniane przez Ciebie radio...możesz używać tzw.ręczniaka ,tj.przenośnego radyjka o mocy 1 W.A że trzeba zrobić jednodniowy kurs...no cóż,na rower też.teoretycznie/trzeba.Koszt kursu to ok.600zł. Wymagana znajomość j.angielskiego/egzamin w tym języku/ .Kurs sternika też warto zrobić,nie dla papierka. Dla wiedzy.I bezpieczeństwa.Pozdrawiam.