Wędkarstwo miałem zakodowane od urodzenia. Pierwsza wędka w wieku 6 lat. Pierwsze pstrągi 29 lat temu. Daje to mi możliwość poznania pięknych okolic przy okazji wędkarskich wypadów czy wakacji. To był relaks po tygodniu nauki, a teraz tygodniu pracy. Lubię przyrodę, geografię, turystykę, a to wszystko mam w wędkarstwie. Lubię te kilka godzin wyciszenia, kojącego szumu wody i lasu. Nad wodą poznałem kilku wspaniałych ludzi, akurat tych najbardziej oddanych kumpli. To były zaskakujące momenty ich poznania, pamiętam jak dziś. Są, byli, użytkownikami FORS. Lubię jazdę samochodem, a zawsze to około godziny drogi, posłucham przy okazji dobrej muzyki. Ostatnio dużo jeździłem autostradą na pstrągi, dobra muza i drogą znika w mgnieniu oka

Raz auto pojechało więcej niż fabryka dała

Wędkarstwo, to i adrenalina! Topiłem się, tato ratował. Niedźwiedź za plecami, żmija na drodze, dupa w mrowisku, łapa w gnieździe os, zdarza się to wszystko nad wodą!

Synek mi rośnie, w przyszłym roku magiczne 6 lat, będzie kolejny wędkarz, jak tata! Nie będzie już żarł ryb jak tata za młodu, ale pozna to co najlepsze. Co mam jeszcze napisać???