Przyszła pora na wymianę mojego "pierwszego" wysłużonego już kołowrotka na troć z rzeki. Jak tak przeglądam oferty producentów to te wszystkie kołowrotki są "the best". Jak czytam różne fora to już tak różowo nie jest. A to za duże przełożenie a to nie ten stop przekładni itd. Jak dla mnie nie sposób wszystkich tych modeli "pomacać" więc zwracam się do Was o pomoc, sugestie, wskazówki. Rozważałem kupno kręćków różnych producentów i różnych modeli i tak przez Shimano, Daiwy, Penny, Ryobi. Kryteria jakie przyjąłem to: maszynka typowo pod troć z rzeki, łowię głównie na żyłkę (pojemność szpuli 0,30-0,35 ze 150m), budżet do ok 6-7 stówek. Interesuje mnie sprzęt raczej nowy. Z góry dziękuję za wskazówki i sugestie.