Wyatt Earp napisał:
Bo kupa samochodów na "mojej" wodzie. I co z tego? Polowa ma tylko błaganie w oczach o troć, chodzą i płoszą, większa cześć łowi nieudolnie a tylko paru trociarzy wie o co w tym chodzi. I to jest dla ciebie konkurencja Miko?
A no tak. Ty zbierałeś śmieci, zarybiałeś, pilnowałeś tarlisk a tu "hołota" nad woda. Kiedyś tez się w to bawiłem. Nigdy jednak nie uważałem, ze coś mi się przez to należy. Więcej w tym było przyjemności niż harówki.
Nie chodzi tu Jacek o konkurencję, tylko o spokój nad wodą. Widocznie nie każdy jest tak zajebisty i potrafi znaleźć dla siebie kawałek wolnej wody pośród 20-30 wędkarzy na danym odcinku. Spokój po 2-3 tygodniach? Chyba masz nieaktualne informacje. Nie sugeruj proszę, że uważam że mi się cokolwiek należy, bo nigdzie tego nie napisałem.
PS: mój ojciec też łowi płotki - nie zrozumiałeś o jaki typ wędkarza mi chodziło.