Bo te Wasze trocie Garnel to skakac nie umieja:)A tak na serio to zaobserwowalem ,ze na tych ciekach gdzie sa liczne,wysokie i trudne do pokonania kaskady, ryby sa jakies takie wyraznie mniejsze niz na ,,plaskich rzekach'' - czyli lososie 50 - 65 cm zwykle , pstragi 60 cm max.Mam wrazenie ,ze te duze ryby stawiaja w wodzie za duzy opor i nie daja rady wciac sie w struge szybko plynacej wody.Natura wiec ,,dopasowala'' ryby do rzeki po jakiej musza migrowac.Moze bredze , ale tak to wyglada.U mnie nawpuszczali 100 lat temu niemieckich i francuskich ryb , na to irlandzkie i zrobil sie niezly mix- czyli rosna czasem dosyc duze jak na ta okolice.Te najwieksze jak juz przejda kaskade ( z 200 metrow masakrycznych bystrzyn i progow )to wygladaja jakby walec po nich przejechal i wiecej na nich bialego niz czarnego koloru...Zwlaszcza samice, bo musze worek z ikra podciagnac pod gorke.
Co do tej zapory u mnie, to najlepszym motywem jest to ,ze przeplawka zlokalizowana jest centralnie na srodku pietrzenia, a nie gdzies zamelinowana po bokach.Oczywiscie przy wylocie jest kamera i licznik .Ryba zawsze idzie w najsilniejsza struge wody, wiec dlugo nie musi szukac gdzie jest wylot z przeplawki.Przy wysokich stanach wody zasuwaja centralnie pod gorke przy otwartym jazie, po takiej wlasnie pochylni czy ukosni betonowej, po ktorej woda splywa z jazu.W tych pietrzeniach jakie ja widzialem w Polsce, woda zwykle spada za zastawka tak ze moznaby wsadzic reke na sucho pomiedzy struge wody, a zastawki jazu i wtedy ryby maja klopot.W Supsku jesli mnie pamiec nie myli, to wlasnie tak to jest zrobione- ryba musi wyskoczyc bardzo wysoko zeby sie przedostac przez jaz .Gdyby ta sama woda zamiast spadac za jazem ,, zjechala'' po takiej wlasnie ukosni, ,,gruba'' 25-50 cm struga, to przy mozliwosci wybicia sie pod jazem mysle ,ze te ryby bez problemu przetna struge wody i wdrapia sie na gore jazu.Do plowy pietrzenia wskocza, a potem sila rozpedu pojda pod prad wody.Zwlaszcza przy wysokich stanach, kiedy poziom wody pod jazem sie podnosi i przeszkoda robi sie jakby ,,mniejsza''Nie wiem jak to technicznie mialoby wygladac czy zostac zrobione, bo sie nie znam na budownictwie wodnym.Przyrownuje raczej sytuacje do warunkow jakie obserwowalem w naturze na bardzo wysokich i bystrych wodospadch , ktore ryby pokonywaly tysiacami sztuk- od pstrazkow po 20 cm do sporych lososi.Obserwatorium mam tu dobre, bo gdybym w tej chwili zadarl leb znad monitora, to mam widok przez okno na naprawde duzy wodospad, po ktorym w tej chwili skacza ryby:)